Szukasz idealnego samochodu?
Odpowiedz na kilka pytań, a nasza aplikacja dobierze model do Twoich potrzeb i budżetu.
Odpowiedz na kilka pytań, a nasza aplikacja dobierze model do Twoich potrzeb i budżetu.
Większość kupujących nowy samochód zaczyna od pytania „która marka jest najmniej awaryjna?". To dobre pytanie, ale samo nie wystarczy. Marka to średnia z modeli, a różnice między modelami w obrębie jednej marki potrafią być większe niż między dwiema różnymi markami. Ranking marek pokazuje trendy — gdzie warto zacząć szukać. Konkretny wybór modelu wymaga sprawdzenia statystyki dla tego modelu.
W tym tekście pokazujemy, co mówią najnowsze dane ADAC Pannenstatistik i TÜV-Report — dwa najmocniejsze publiczne źródła w Europie. Oba są niemieckie, ale obejmują wszystkie marki sprzedawane w Polsce. Statystyka awaryjności silnika, skrzyni, elektroniki i podzespołów przekłada się 1:1 na warunki polskie.
Te dwa źródła mierzą różne rzeczy — i właśnie dlatego warto patrzeć na oba.
ADAC Pannenstatistik zbiera dane o zgłoszeniach pomocy drogowej (czyli auto się zatrzymało i właściciel zadzwonił po ADAC) w pierwszych 2-3 latach od rejestracji. Mierzy:
To statystyka „realnej awarii" — sytuacji, w której auto zawodzi w terenie. Ważne: nie obejmuje awarii naprawianych w serwisie (bez zatrzymania w drodze).
TÜV-Report analizuje wyniki badań technicznych po 2-3, 4-5 i 6-7 latach od rejestracji. Mierzy:
To statystyka „stanu technicznego" — pokazuje, jak auto starzeje się przez lata, niezależnie od tego czy zatrzymało się w drodze.
Razem dają pełny obraz: ADAC = co psuje się natychmiast, TÜV = co psuje się z czasem. W AutoFid łączymy je w jeden wskaźnik: 60% ADAC + 40% TÜV.
Zanim spojrzymy na wyniki — trzeba wiedzieć, co ten typ rankingu pomija.
Dlatego ranking marek to początek analizy, nie koniec.
Bez wymieniania konkretnych pozycji (te zmieniają się co rocznik), oto trendy, które pojawiają się w danych ADAC i TÜV od kilku lat:
Toyota i Lexus od lat zajmują czołowe miejsca w niezawodności, zwłaszcza dla modeli hybrydowych HEV. Powód jest mechaniczny: silnik spalinowy w klasycznej hybrydzie HEV pracuje krócej i w bardziej stabilnych obrotach. To statystycznie przekłada się na mniej awarii niż w klasycznym diesle z DPF/EGR/AdBlue.
Honda i Mazda również utrzymują się wysoko — choć w mniejszej skali sprzedaży, więc próby statystyczne są skromniejsze.
Hyundai i Kia w ostatnich rankingach ADAC są na poziomie marek niemieckich klasy średniej. Zmiana nastąpiła stopniowo przez ostatnie 10 lat, kiedy Hyundai-Kia inwestował w jakość produkcji i 7-letnią gwarancję. Wyniki w segmencie kompaktów i SUV-ów średniej klasy są szczególnie mocne.
To największy mit w polskim postrzeganiu rynku. „Niemiecka jakość" jako marka jest bardzo nierówna w danych ADAC i TÜV:
Wniosek: nie kupuj na zaufaniu do marki, kupuj na zaufaniu do konkretnego modelu w konkretnym roczniku.
Renault, Peugeot, Citroën i DS Automobiles mają duże różnice między modelami. Niektóre platformy (zwłaszcza nowsze, oszczędne konstrukcje hybrydowe) wypadają coraz lepiej. Inne, starsze modele wciąż mają wyższy odsetek awarii drobnych — głównie elektroniki i akcesoriów.
Plus marek francuskich: niskie ceny i częste promocje. Minus: zwykle wyższy odsetek wizyt w serwisie, ale niższa jednostkowa kwota napraw.
Dacia (część grupy Renault) wypada lepiej niż wiele osób się spodziewa. Powód: prosta konstrukcja, sprawdzone podzespoły, mniej elektroniki niż w drogich modelach. Suzuki podobnie — mała marka, ale konsekwentnie wysoko w rankingach niezawodności.
To pokazuje, że niska cena ≠ niska jakość. W wielu przypadkach jest odwrotnie: prostsza konstrukcja oznacza mniej miejsc, gdzie coś może pójść nie tak.
Trzy obserwacje z najnowszych danych:
1. Hybrydy plug-in (PHEV) stały się dojrzałą technologią. Kilka lat temu PHEV-y miały wyraźnie więcej zgłoszeń niż klasyczne hybrydy HEV — głównie z powodu większego akumulatora wysokonapięciowego i częstszego ładowania. W najnowszych danych różnica się skurczyła. Producenci dopracowali układy zarządzania baterią i większość problemów „wieku dziecięcego" PHEV-ów to już historia.
2. Akumulator 12V — najczęstsza przyczyna zgłoszeń ADAC. Niezależnie od marki, problem #1 w pierwszych 2-3 latach to akumulator 12V — zwłaszcza w autach z wieloma asystami, klimatyzacją postojową i funkcją start/stop. To sprawia, że marki z lepszym zarządzaniem energetyką (Toyota HEV — gdzie akumulator hybrydowy odciąża 12V) mają systemową przewagę.
3. Elektronika nadwozia rośnie jako udział w awariach. Drobne usterki — czujniki parkowania, kamery, elektroniczne zamki, tylne drzwi z napędem — stały się większym udziałem w zgłoszeniach niż klasyczne usterki silnika. To dotyczy szczególnie aut z bogatym wyposażeniem. Wniosek dla kupujących: minimalistyczne wersje wyposażenia często wypadają lepiej w niezawodności niż szczytowe wersje tej samej marki.
Statystyczne dane ADAC i TÜV mają sens tylko jeśli przekładają się na decyzje. W AutoFid utrzymujemy aktualne rankingi:
A jeśli chcesz dopasowanie do Twoich konkretnych priorytetów (niezawodność może być ważniejsza od ceny lub odwrotnie) — sprawdź nasz kreator dobierający samochód. Algorytm pyta o priorytety i porównuje 600+ modeli z polskich salonów.
Najmniej awaryjne marki w 2026 to wciąż głównie japońskie i koreańskie producenci — z silną pozycją hybryd HEV. Niemieckie marki dają duży rozrzut wewnętrzny. Tańsze marki (Dacia, Suzuki) wypadają lepiej niż mit by sugerował. Plug-in hybrydy stały się dojrzałe, a akumulator 12V to wciąż najczęstsza przyczyna zgłoszeń niezależnie od marki.
Ale najważniejszy wniosek: marka to średnia. Kup auto, sprawdź konkretny model — nie zaufaj logo na masce.